Kochani,
Mam tu dla Was przygotowane parę zdjęć, ale to wyślę, jak mi połączenie internetowe pozwoli. Na razie zaostrzam apetyt. Będzie maskarada, o której pisałam ostatnio i tańce tradycyjne. A wszystko za sprawą naszego Biskupa, zapaleńca kultury Igbo, który co roku organizuje „Odenigbo” – „napisz to w Igbo”, dni promocji kultury. Igbo są bardzo otwarci i chętnie przyjęli to, co przywiózł biały człowiek.
Ubierają
się po europejsku, w miastach mówią w domu po angielsku. Doszło do
tego, że dzieci zaczęły tracić kontakt z językiem i zwyczajami przodków.
Ludzie nie wiedzieli już, jak zapisać to, co mówią. A zapis jest
prześmieszny, z dodatkowymi kropkami i ogonkami pod spodem, bo litery są
łacińskie, a dźwięki i melodia nieobecne w żadnym europejskim języku.
Więc trzeba było kombinować. Obejrzałyśmy wczoraj część artystyczną i
muszę powiedzieć, że jeden z zespołów zaprezentował naprawdę
międzynarodowy poziom. Mogą spokojnie z powodzeniem wystąpić
gdziekolwiek na świecie.
Pozdrawiam
Ania
Mam tu dla Was przygotowane parę zdjęć, ale to wyślę, jak mi połączenie internetowe pozwoli. Na razie zaostrzam apetyt. Będzie maskarada, o której pisałam ostatnio i tańce tradycyjne. A wszystko za sprawą naszego Biskupa, zapaleńca kultury Igbo, który co roku organizuje „Odenigbo” – „napisz to w Igbo”, dni promocji kultury. Igbo są bardzo otwarci i chętnie przyjęli to, co przywiózł biały człowiek.
Pozdrawiam
Ania
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz